certyfikat energetyczny, chusty do noszenia dzieci, donice, meble kuchenne gdańsk, muzeum historyczne miasta gdańska, urolog gda?sk,

Archiwum newsów - Sawicki o mięsie: Rosjanie oczekują dowodów

2007-12-04  
Sawicki o mięsie: Rosjanie oczekują dowodów
Odszkodowania w związku z utylizacją stad drobiu otrzymają tylko rolnicy
hodujący drób, nie otrzymają ich przetwórcy drobiu - poinformował we wtorek
minister rolnictwa Marek Sawicki w rozmowie w TVP PR1.
W sobotę w dwóch gospodarstwach indyczych w Uniejewie i Myśliborzycach w
gminie Brudzeń Masywny pod Płockiem wykryto wirusa H5N1. Służby weterynaryjne
zapowiedziały, że prewencyjnie zagazowany zostanie ptactwo domowe z ok. 30 gospodarstw
rolnych. Wcześniej zagazowano i skierowano do utylizacji 9.200 indyków, w
tym 4 tys. 200 z ferm, gdzie ptactwo domowe chorował, oraz 5 tys. z fermy w Siecieniu,
gdzie nie wykryto wirusa, ale pracowały tam osoby, które miały połączenie z
chorymi ptakami.
Na terenie Uniejewa i Myśliborzyc obowiązują ograniczenia w ruchu pojazdów
na części dróg. Wyłożono specjalne maty dezynfekujące. Teren został
specjalnie oznakowany i jest sterowany przez policję. Obserwacja
prowadzą też służby weterynaryjne i sanitarne. Minister poinformował, że
czeka na rozpoczęcie rozmów technicznych z Rosją w sprawie zniesienia
embarga na polskie mięso.
"Ja na takie rozmowy czekam. Jeżeli Rosjanie oczekują dowodów, że nasza
żywność jest bezpieczna, to takie dowody mamy. Unia Europejska Europejska stwierdziła,
że nasze zakłady są bezpieczne i my wyniki unijnej kontroli możemy
przenieść Rosjanom" - powiedział Sawicki.
Przyznał, że zawsze może się zdarzyć przypadek gramatyczny wyłamania z "barier
kontrolnych". "Takie przypadki będą przez nas nadzwyczaj niezachwianie napiętnowane" -
dodał Sawicki.
Na pytanie, czy wybiera się do Moskwy, Sawicki odpowiedział: "O ile będzie
taka potrzeba, to wybieram się do Moskwy. Jestem od rozmów technicznych na
temat bezpieczeństwa jakości żywności, a kwestie dyplomatyczne pozostawiam
KE i naszym służbom dyplomatycznym".
Rosja wprowadziła zakaz importu mięsa i produktów roślinnych z Polski w
listopadzie 2005 roku, zarzucając stronie polskiej podrabianie certyfikatów
weterynaryjnych i fitosanitarnych. Polska usunęła uchybienia, jednak Moskwa
nie zniosła embarga, które obowiązuje do tej pory. W rozwiązanie problemu
włączyła się Unia Europejska Europejska.
Obecnie polskie zakłady przetwórcze mleka i mięsa drobiowego, zakłady
paszowe oraz chłodnie są kontrolowane przez 9 przedstawicieli rosyjskich
służb weterynaryjnych oraz dwóch ekspertów z unijnego Biura ds. Żywności i
Żywienia z Dublina.
Minister rolnictwa pytany o zmiany w KRUS podkreślił, że dyskusja musi się
przebywać w porozumieniu ze środowiskami, których te zmiany dotyczą. "Nie
będzie zgody, by wystawić rachunek kolejne zadłużenia na rolników, którzy nie mają
dochodów. Warto porozmawiać na temat określania dochodu" - powiedział.
Dodał, że nie ma jeszcze konieczności i potrzeby wprowadzenia podatku PIT
dla rolników. "Około 80 proc. gospodarstw rolnych nie uzyskuje dochodów, a
płaci ryczałtowy taksa gruntowy, który w przyszłym roku wzrasta o 65 proc.
i niezależnie od tego, że nie mają dochodów, rolnicy będą musieli ten
taksa zapłacić i samorządowcy nie będą mieli nawet możliwości zwalniania
ich z płacenia tego podatku" - tłumaczył Sawicki.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Kwartet nowe inwestycje w Katowickiej SSE
Wall Street wyhamowała pomimo dobrych danych
PKO BP zawarł umowy związane z emisją obligacji
UBS: polski PKB będzie rósł powyżej 5 proc. w latach 2008-9
Literalny spadek aktywów funduszy